O tym, jak ważną stroną dla hoteli jest strona z wynikami wyszukiwania lokalnego Google (tzw. Local SERP) nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety zarządzanie obecnością obiektu w tym miejscu staje się coraz trudniejsze. Dlaczego tak się dzieje?
O tym, jak ważną stroną dla hoteli jest strona z wynikami wyszukiwania lokalnego Google (tzw. Local SERP) nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety zarządzanie obecnością obiektu w tym miejscu staje się coraz trudniejsze. Dlaczego tak się dzieje?
Niedawno reklamodawcy korzystający z systemu AdWords otrzymali możliwość umieszczenia dodatkowej linijki tekstu w reklamach tekstowych. Te kilkadziesiąt nowych pikseli może bardzo pomóc w wyróżnieniu się na tle konkurencji – również w branży hotelarskiej.
Bałagan – tak jednym słowem określić można było zamieszanie z profilami hoteli na mapach Google oraz w serwisie Google Plus. Teraz wreszcie ma się to zmienić: Google uruchomiło usługę My Business (Moja Firma).
Serwis Tnooz opublikował ciekawą analizę przygotowaną przez szefa agencji Avvio. Dotyczy ona problemu, na jaki trafiają hotelarze inwestujący w reklamę AdWords. Ów problem jest jeden: to portale rezerwacyjne.
Niedawno pisaliśmy na blogu, iż opinie o hotelu są równie istotne, jak jego zdjęcia. Kolejne argumenty daje nam w tej sprawie samo Google, które w stanach prezentuje fragmenty opinii już na poziomie wyników wyszukiwania.
Według wielu internetem rządzą dziś przede wszystkim Google i Facebook. Skoro tak – sprawdźmy, co obaj giganci oferowali hotelom w roku 2013 i jak mogą wyglądać najbliższe miesiące.
Co to są frazy brandowe, jakie jest ich znaczenie dla hotelarzy i dlaczego warto w nie inwestować?
W lipcu pisałem o uruchomionej miesiąc wcześniej usłudze Google Carousel, która w amerykańskim Google zrewolucjonizowała wyniki wyszukiwania hoteli. Czas na pierwsze dokładne analizy tego narzędzia.