„Poprawcie konwersję!” – tak w skrócie można streścić apel Terri Scriven, odpowiedzialnej w Google za relacje z branżą hotelarską. Co to oznacza? I dlaczego hotele spadają w wynikach wyszukiwania dla najpopularniejszych fraz?
„Poprawcie konwersję!” – tak w skrócie można streścić apel Terri Scriven, odpowiedzialnej w Google za relacje z branżą hotelarską. Co to oznacza? I dlaczego hotele spadają w wynikach wyszukiwania dla najpopularniejszych fraz?
O tym, jak ważną stroną dla hoteli jest strona z wynikami wyszukiwania lokalnego Google (tzw. Local SERP) nie trzeba nikogo przekonywać. Niestety zarządzanie obecnością obiektu w tym miejscu staje się coraz trudniejsze. Dlaczego tak się dzieje?
Według wielu internetem rządzą dziś przede wszystkim Google i Facebook. Skoro tak – sprawdźmy, co obaj giganci oferowali hotelom w roku 2013 i jak mogą wyglądać najbliższe miesiące.
Jeśli co miesiąc płacisz za pozycjonowanie strony hotelu w Google, raport za październik może być dla ciebie zaskakujący. Wszystko przez zmiany wprowadzone na początku miesiąca. Na czym dokładnie polegają?
Płacę za pozycjonowanie mojego hotelu, pozycje w Google rosną, ale nie widzę żadnych efektów sprzedażowych – często właśnie takim wnioskiem dzielą się ze mną hotelarze. Powodów może być kilka.
Zapraszam do przeczytania pierwszego gościnnego tekstu autorstwa Marii Muchy, specjalizującej się w social media marketingu oraz webwritingu, współpracującej z hotelami.
Ilość wpisywanych w Google fraz „hotel + miasto” sukcesywnie spada – świądczą o tym statystyki wyszukiwarki. Skąd te spadki? Co to oznacza dla hotelarzy?
Google nieustannie aktualizuje algorytm, dzięki któremu użytkownicy docierać mają do najbardziej wartościowych stron. W ostatnim czasie gigant ogłosił sporo zmian i nowości, o których hotele również powinny wiedzieć.