Decydując się na promocję hotelu w internecie pamiętajmy, że emisja reklamy jest tylko jednym z elementów całego procesu. Oto pięć najważniejszych błędów popełnianych przez hotelarzy podczas planowania kampanii.
Decydując się na promocję hotelu w internecie pamiętajmy, że emisja reklamy jest tylko jednym z elementów całego procesu. Oto pięć najważniejszych błędów popełnianych przez hotelarzy podczas planowania kampanii.
Koniec ubiegłego roku obfitował w różnego typu próby identyfikacji trendów, jakie w najbliższych miesiącach mogą dominować w naszej branży. Spróbujmy podsumować najważniejsze zjawiska, na które hotelarze będą musieli zwrócić uwagę.
Niedawno reklamodawcy korzystający z systemu AdWords otrzymali możliwość umieszczenia dodatkowej linijki tekstu w reklamach tekstowych. Te kilkadziesiąt nowych pikseli może bardzo pomóc w wyróżnieniu się na tle konkurencji – również w branży hotelarskiej.
Lojalność może być jednym z kluczowych elementów decydujących o sukcesie promocji hotelu. To właśnie duża liczba powracających gości pozwala hotelarzom rywalizować nie tylko z portalami rezerwacyjnymi, ale również bezpośrednią konkurencją na rynku. Pozwala im również bardziej aktywnie zarządzać ceną za pokój.
Kolejne ciekawe dane od Google. Gigant przeanalizował aż 36 tysięcy statystyk Google Analytics, biorąc pod uwagę rolę poszczególnych form reklamowych w podejmowaniu decyzji o zakupie lub rezerwacji. Nasza branża wypada tu bardzo ciekawie.
Big Data, aktualizacje algorytmów, responsywność, mobile – m.in. takimi terminami przesycone są przepowiednie hotelarskie roku 2014. Doskonale wiem, w jakim tempie pracują hotelarze i ile mają czasu na zupełnie nowe strategie. Dlatego w tym artykule skupię się na tych rekomendacjach, których wdrożenie może być naprawdę realne.
Według wielu internetem rządzą dziś przede wszystkim Google i Facebook. Skoro tak – sprawdźmy, co obaj giganci oferowali hotelom w roku 2013 i jak mogą wyglądać najbliższe miesiące.
Omawiając trendy dotyczące reklamy hotelu w 2014 roku nie mamy wyjścia: musimy użyć brzydkich słów. A więc takich, które nie doczekały się jeszcze polskich odpowiedników. Sprawdźmy czym żyli hotelowi marketerzy w roku 2013 i czego możemy się spodziewać w kolejnych miesiącach. Oto część pierwsza.