W ostatnim czasie bardzo mocno zmienił się wygląd wyników wyszukiwania hoteli w amerykańskim Google. To właśnie tam testowane są rozwiązania, które później docierają do Europy. Dlatego warto być na bieżąco.
W ostatnim czasie bardzo mocno zmienił się wygląd wyników wyszukiwania hoteli w amerykańskim Google. To właśnie tam testowane są rozwiązania, które później docierają do Europy. Dlatego warto być na bieżąco.
Google regularnie wprowadza zmiany i modyfikacje do swojego silnika wyszukiwania (algorytmu). Najnowsza – Panda 4.0 – pojawiła się kilka dni temu. Na czym polega i co oznacza dla naszej branży?
Omawiając trendy dotyczące reklamy hotelu w 2014 roku nie mamy wyjścia: musimy użyć brzydkich słów. A więc takich, które nie doczekały się jeszcze polskich odpowiedników. Sprawdźmy czym żyli hotelowi marketerzy w roku 2013 i czego możemy się spodziewać w kolejnych miesiącach. Oto część pierwsza.
Jeśli co miesiąc płacisz za pozycjonowanie strony hotelu w Google, raport za październik może być dla ciebie zaskakujący. Wszystko przez zmiany wprowadzone na początku miesiąca. Na czym dokładnie polegają?
W lipcu pisałem o uruchomionej miesiąc wcześniej usłudze Google Carousel, która w amerykańskim Google zrewolucjonizowała wyniki wyszukiwania hoteli. Czas na pierwsze dokładne analizy tego narzędzia.
Płacę za pozycjonowanie mojego hotelu, pozycje w Google rosną, ale nie widzę żadnych efektów sprzedażowych – często właśnie takim wnioskiem dzielą się ze mną hotelarze. Powodów może być kilka.
W połowie czerwca wyniki lokalne w amerykańskim Google rozbudowane zostały o atrakcyjną „karuzelę” promującą wybrane obiekty. W jaki sposób wybrane? Warto się temu przyjrzeć, bo karuzela prędzej czy później pojawi się również w Google PL.
W sieci pojawiła się rozmowa z Davidem Zammittem, odpowiedzialnym w Google UK za branżę turystyczną. Rozmowa dotyczy hotelarzy – warto się jej przyjrzeć.